Strona główna    /    Aktualności    /    Radwańska zmierza do Rio

Radwańska zmierza do Rio



Największa polska nadzieja medalowa w tenisie – Agnieszka Radwańska – odbywa długą podróż do Rio de Janeiro, licząc też na znacznie dłuższy występ niż przed czterema laty w Londynie.

Najlepsza polska tenisistka rywalizowała niedawno na kortach twardych w Montrealu, w ramach zawodów Rogers Cup.

Radwańska niestety zakończyła swój udział w turnieju na 1/8 finału, gdzie lepsza od niej okazała się Anastazja Pawluczenkowa.

Zawody w Montrealu były dla krakowianki ostatnimi przed rozpoczęciem olimpijskiej rywalizacji w Rio de Janeiro. Po drodze, tenisista zatrzymała się w Miami, jednak nie mogła stamtąd kontynuować swojej podróży, na co wpływ miały niekorzystne warunki pogodowe.

Ostatecznie, zawodniczka i jej sztab polecieli do Rio z Nowego Jorku, jednak z międzylądowaniem z Lizbonie. Podróż przez stolicę Portugalii znacząco wydłuży lot, jednak Radwańska powinna zdążyć przed ceremonią otwarcia, która odbędzie się już w piątek 5 sierpnia.

radwanska-rio2016

Tenisistka będzie częścią 240-osobowej reprezentacji Polski, jednak w odróżnieniu od odbywających się przed czterema laty letnich igrzyskach w Londynie, tym razem to nie ona będzie pełnić rolę chorążego.

Zaszczyt ten został powierzony Karolowi Bieleckiemu, który pojawi się w Rio jako rozgrywający reprezentacji piłkarzy ręcznych.

W ostatnich dniach przypomniała o sobie stara anegdota o ‚klątwie chorążego’, którą w czrery lata temu potwierdziła Radwańska. Od ponad dwóch dekad żadnemu sportowcowi pełniącemu funkcję chorążego nie udało się zdobyć medalu – po raz ostatni ‚klątwie’ nie dał się w Barcelonie (1992) judoka Waldemar Legień, zdobywając złoty medal.

Tymczasem w Londynie Radwańska zakończyła swoje zmagania w singlu już na pierwszej rundzie, ulegając wówczas Niemce Julii Görges. Rozczarowanie u niektórych wzbudził także komentarz Radwańskiej po przegranej, który uznano za oznakę lekceważenia przez tenisistkę olimpijskiej rywalizacji.

Radwańska sprostowała swoją wypowiedź, zapewniając, że do rywalizacji w igrzyskach podchodzi poważnie i marzy o medalu, tak samo, jak każdy inny sportowiec.

„Z moich ust nigdy nie padły słowa, że igrzyska nie są ważne. Jest mi przykro, że media interesują się bardziej porażkami niż zwycięstwami.

„Porażka zawsze boli, ale to jest sport, nie zawsze się wygrywa, a tenis jest takim sportem, w którym liczą się również inne turnieje. Moim marzeniem jest medal olimpijski jak u każdego innego sportowca, więc będę robiła wszystko, by go zdobyć za 4 lata”, powiedziała.

Cztery lata po tej wypowiedzi, Radwańska stoi przed szansą na olimpijskie podium i ostateczne zmazanie złego wrażenia z Londynu.

Nadzieje na zdobycie przez Polkę medalu olimpijskiego były szczególnie wysokie po jej tryumfie w turnieju Masters pod koniec ubiegłego roku, a także po udanym starcie w styczniowym Australian Open, gdzie Radwańska doszła do półfinału.

W ostatnich tygodniach nie było jednak zbyt wielu powodów do optymizmu. Krakowianka zakończyła udział w Wimbledonie na czwartej rundzie, po czym przez trzy tygodnie nie pojawiała się na zawodowym korcie.

Powrót Radwańskiej do rywalizacji w Montrealu nie wypadł najlepiej, choć oczywiście nie można na tej podstawie ostatecznie prorokować co do jej szans w Rio de Janeiro.

Polka na pewno napotka jednak na swojej drodze wymagające przeciwniczki. W głównej drabince są m. in. broniąca złota z Londynu Serena Williams, Andżelika Kerber, Garbiñe Muguruza i Petra Kvitova.

Jak wskazują olimpijskie wiadomości bet365, każda z tych tenisistek to kandydatka do złota w Rio, a do tego w konkurencji nie zabraknie zawodniczek uważanych za potencjalne niespodzianki, takich jak rozgrywająca swój najlepszy dotychczasowy sezon w karierze Johanna Konta lub Madison Keys.

Radwańska zagra w Brazylii nie tylko w turnieju singlowym, ale także w mikście, gdzie będzie rywalizować w parze z Marcinem Matkowskim lub Łukaszem Kubotem. Decyzja co do składu miksta nie została jednak jeszcze podjęta.

„Czekamy, aż Agnieszka Radwańska doleci w końcu do Rio i wtedy będziemy rozmawiać. To ona zadecyduje. My jesteśmy gotowi, a wszystko zależy od naszej ‚królowej'”, poinformował Kubot w rozmowie dla Sportowych Faktów.

VN:F [1.9.22_1171]

Oceń ten wpis

Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
Tagi: ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Drogi Gościu!

Aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne, a zgodę możesz wycofać w każdej chwili na podstronie polityka prywatności.

ZGADZAM SIĘ POLITYKA PRYWATNOŚCI